Akurat była przerwa na reprezentację, więc Kairat nie grał :( Pozostało jedynie zwiedzić stadion. Zdjęcia z wnętrza stadionu dzięki uprzejmości ochroniarza, który wpuścił mnie na obiekt :)
Orzeł Źlinice - Union Ujazd 1/32 finału grupa: Opolski ZPN Wynik pierwszej połowy (0:2) z pewnością nie odzwierciedla przebiegu spotkania. Po prostu goście wykazali się bardzo dużą skutecznością, za to gospodarze bili głową w mur. Mecz w każdym razie był bardzo wyrównany. Najciekawiej było w pierwszych fragmentach pierwszej połowy. Najpierw nieudane wyjście bramkarza Orła, po którym zawodnikowi Unionu nie pozostało nic innego jak strzelić do pustej bramki. Chwilę później goście podwyższyli prowadzenie. Druga połowa zaczęła się od zmarnowanych sytuacji z obu stron. Najpierw gospodarze próbowali zmniejszyć straty, ale uderzenie okazało się zbyt słabe i zawodnik gości zdołał wybić piłkę sprzed linii bramkowej. W odpowiedzi prostopadłe podanie, sytuacja sam na sam, ale bramkarz gospodarzy był górą. A potem worek z bramkami się rozwiązał. Najpierw gospodarze zdobyli bramę kontaktową po pięknym uderzeniu z dystansu. Chwilę później: rzut rożny, mocno przeciągnięty i wydawało się, że nic już z...
Orły Kusięta - GLKS Złoty Potok klasa B; grupa: Częstochowa II Pierwsza połowa nie była zbyt interesującym widowiskiem. Pierwsze fragmenty meczu należały do gości, którzy jednak nie potrafili tego udokumentować jakimiś bardziej niebezpiecznymi zagraniami. W Chyba najbliżsi tego byli po błędzie w rozegraniu Orłów, wydawało się nawet, że jest szansa na wyjście sam na sam, ale jak mówią footballowi fachowcy: z dużej chmury mały deszcz. W rewanżu sytuację dla gospodarzy sprowokował bramkarz ze Złotego Potoku, które wyprowadzając piłkę zagrał ją już poza polem karnym. Rzut wolny jednak nie stanowił żadnego zagrożenia. Gdy wydawało się, że bliżej zdobycie bramki są goście, to gola zdobyły Orły. Długie podanie na prawo na prawą stronę, podanie w centralną strefę pola karnego, gracz Z Kusiąt zdołał się obrócić i umieścić ją w bramce. W końcowych fragmentach pierwszej połowy nacisnął Złoty Potok. Najpierw bardzo ładne uderzenie wybronił bramkarz. Chwilę później mało jednak brakowało,...
KS Kraszkowice - Czarni Rząśnia klasa B; grupa łódzka VIII Pozostajemy w dokładnie tej samej lidze i kolejny pojedynek z wyższej jej części. Jedyne co do czego można było mieć wątpliwości, to dyspozycja strzelecka Kraszkowic, bowiem przed tą kolejką drużyna ta miała mniej strzelonych bramek niż... ostatnie Młynisko. I rzeczywiście w pierwszych fragmentach meczu to goście mieli lepsze okazje. Warto odnotować dość ekwilibrystyczny strzał w słupek oraz wrzutkę z lewego skrzydła, w której piłka była odrobinę za wysoko i tylko musnęła głowę zawodnika Czarnych. Goście dopięli swego w okolicach 30 minuty, gdy wymienili kilka podań, po czym napastnik wyszedł na pozycję i strzelił do bramki. W drugiej połowie Kraszkowice dość szybko doprowadziły do remisu. Obrońca źle obliczył tor lotu piłki, która go przelobowała. Ta w efekcie trafiła pod nogi zawodnika gospodarzy, który na raty pokonał bramkarza. Potem, mimo kilku sytuacji z obu stron, wynik już się nie zmienił.
Komentarze
Prześlij komentarz